Halo kórwa łin.

Pószkin dziś przegjoł pałe kórwa. Bódzi mje kórwa rano i muwi, rze trza kópić dynie. To sie pytam po hója mó dynia, a on mje muwi, rze dziś kórwa je Halołin i kórwa bendziem bjegać po Krakowju kórwa i zbjerać cókjerki. No to kórwa ELO ZIPERA JOU, zią! Wykórwiście kórwa. No to zadzwonilim kórwa do Góstlika kórwa i muwim mó to i tamto i on pszyszedł do nas i kórwa wypas. Poszlim se we trujke do najbliszszego kórwa sklepa i Pószkin muwi do Pana sklepikaża: DZIEŃ DOBRY, PROSZE PANI. CZY JEST DOSIA? A Pan sklepikasz muwi: JEST. A Pószkin na to: TO PROSZEM JOM KÓRWA POZDROWIĆ. O ja pjerdole. Ale rześmy beke zaczeli krencić. A potem rześmy óciekli kórwa ze śmjehem ze sklepó. I idziemy do nastepnego. I Góstlik muwi: DZIEŃ DOBRY. CZY MA PANI DYNIE? A Pani odpowjada: ALE TO JEST SKLEP OBUWNICZY. I zaczeła się śmjać z nas. To wtedy jej kórwa za tom zniewage Póshkin zajebał kórwa z liścia i rześmy wyszli, bo hamstfa to kórwa nie zniesiemy, co nie? Potem rześmy poszli do BIEDRONKI i tam kórwa akórat były dynie. Jeszcze pszy okazji zaiwaniliśmy kórwa takje fajne przebrania i nowy dresik dla mję. I rześmy som gotowe na zbjeranie cókjerkuf. Jece rzem pszy okazji poznał panią zza kasy, co nie? Hyba bende z niom hodził, bo jest ładna. I rzem jom zaprosił na koncert MANDARYNY kórwa i powiedziała, rze dobra i rze pujdziemy. Hóra! A tera ide sie kórwa szykować na zbjeranie cuksuf! Do jutra hóje!






Tak se kórwa napisali inni:
03.11.2006 :: 15:12 :: 89.229.65.202

n.fotolog.pl

O kurwa xDDD
03.11.2006 :: 10:50 :: 83.29.77.14

drechu

no kórwa loldwa. strashnie spuźnione kórwa rzyczenia.
02.11.2006 :: 01:54 :: 217.99.121.107

bron-w-ustach

no to wesołego halołina.
życzenia nieco spóźnione, ale jakby co to będą na rok następny panie dresie ;-)


31.10.2006 :: 14:23 :: 83.71.87.175

naira

bioroc pod uffage ze jestem w stanie wskazujocym sie usmialam kula do lesss :)
a tam to byla proza zycia... niestety...
Ownlog.com :: Wróć